Wytrzymałość

Cieszy mnie to zwycięstwo, które ma dla mnie także emocjonalny wymiar. Znałem Artura i jego rodzinie dedykuję tę wygraną. Każdego roku na starcie pamiętajmy, że te zawody upamiętniają wspaniałego człowieka, że spotykamy się tu także dla niego, a nie tylko ścigamy się dla wyników – mówił na podium mistrz Dolnego Śląska MTB 2019 Mikołaj Jurkowlaniec z IM Motion Specialized Skoda Gall-ICM. Z wynikiem 2 godz. 18 min. okazał się najlepszy spośród zawodników, którzy 28 lipca 2019 r. wystartowali w Otwartych Mistrzostwach Dolnego Śląska w Maratonie MTB im. Artura Filipiaka „Fisha”. Mistrzynią została Anna Michalak-Warżała ze Ski&Bike House Team, która przejechała 48 km w 3 godz.

Dopisała nam pogoda i frekwencja: wystartowało 350 osób, w tym całe rodziny. Najmłodsi zawodnicy urodzili się w 2010 roku, najstarszy – w 1935. Większość wybrała trasę mini: 28 km z niewielkimi trudnościami technicznymi i 600 m przewyższenia. - Podobało mi się to, że było mniej szutrowych odcinków na korzyść leśnych; to fajna odmiana - mówi  25-letni Michał Decewicz.

- Organizacja i oznakowanie bez zarzutu, opłaty niewygórowane. Na „Fisha” przyjeżdża się także dla atmosfery, po to żeby spędzić czas w piknikowej atmosferze. To nie są tylko zawody dla „psów wyścigowych” - żartuje  Andrzej Pajor, który startował w Zieleńcu po raz szósty. - Maraton „Fisha” dostarcza mnóstwo pozytywnej energii i niezapomnianych wrażeń. Wszyscy mili, profesjonalni, pomocni,  czuję się tutaj w rodzinie, gdzie jeden jest wyczynowcem, a inny po prostu spędza kilka miłych chwil na trasie i przy wspólnym stole. W tym roku uczciłem to nawet piosenką na cześć tej pasji.  Już czekam na kolejną edycję - opowiada Leszek Jamiołkowski z Warszawy.

- Na innych zawodach jest „spina”, przesadna rywalizacja, a tutaj jak na rodzinnym spotkaniu - przyznaje Łukasz Reiter. - Właśnie dla tej atmosfery będę tu startował tak długo, dopóki będę mógł wsiąść na rower - śmieje się 68-letni Karol Rutski z teamu Sport-Profit, którego reprezentanci co rok licznie stają na starcie. - Jest co podjeżdżać, a zjazdy nie są zabójcze - ocenia trasę mini.

W tym roku zaproponowaliśmy nową trasę mega, bardziej wymagającą technicznie i kondycyjnie, 48 km i 1350 m przewyższenia po Górach Bystrzyckich i Orlickich. - Rzeczywiście była trudniejsza, miała mocno interwałowy charakter i usiana była krótkimi, bardzo stromymi podjazdami. Dodano też wiele interesujących, wymagających technicznie zjazdów. Nowe odcinki mocno odmieniły znany dotąd profil i charakterystykę trasy. Nowością był też fakt, że mega miało jedną dużą rundę, w miejsce krótszej pętli pokonywanej dwukrotnie. Te wszystkie zmiany bardzo mi odpowiadają i trafiają w gusta bardziej zaawansowanych kolarzy. Dzięki nim trasa stała się atrakcyjniejsza niż w poprzednich latach. To dobry kierunek - uważa Mikołaj Jurkowlaniec.

Peleton na starcie honorowo poprowadził Piotr Lewandowski, burmistrz Dusznik-Zdroju. - Od lat z dumą wspieramy te zawody, które wpisuja się w naszą strategię promocji aktywnego wypoczynku. Chcemy pokazać, że Duszniki to miasto dla aktywnych, otoczone wspaniałą przyrodą, z której warto korzystać, także na rowerach. Cieszy mnie, że frekwencja co roku dopisuje, że zmieniają się trasy, poziom trudności. Doceniam też rodzinną atmosferę mistrzostw, to, że oprócz rywalizacji istotna jest współpraca i zabawa. Składam podziękowania Klubowi Kolarskiemu Ziemi Kłodzkiej i wszystkim zaangażowanym za naprawdę profesjonalną organizację – mówi burmistrz, który wystartował na rowerze z pierwszej w Polsce miejskiej wypożyczalni elektrycznych rowerów MTB, która w tym roku powstała w Dusznikach-Zdroju. Tegoroczna 12. edycja mistrzostw MTB wpisała się w bardzo aktywny weekend w Dusznikach-Zdroju: obchody 300 lat Zieleńca oraz XIX Święto Papieru, największy w Polsce festiwal poświęcony upowszechnianiu wiedzy o papierze promujący najcenniejszy w Europie młyn papierniczy. W ramach naszego szosowo-górskiego Zielenieckiego Weekendu Rowerowego 27 lipca rozegraliśmy XVI Klasyk Kłodzki – Memoriał im. Wiesławy Sarkowskiej, a 28 lipca - Mistrzostwa Dolnego Śląska w Maratonie MTB. Cały sportowy weekend został przygotowany przez Klub Kolarski Ziemi Kłodzkiej, któremu serdecznie dziękujemy za profesjonalną organizację. Szczególne podziękowania za zaangażowanie należą się Łukaszowi Czemarmazowiczowi, Patrykowi  Marcinowskiemu i Bogdanowi Kocowi – bez Was nie byłoby tych zawodów. Jesteśmy wdzięczni za nieocenioną pomoc panu Janowi Kocembie i panu Janowi Mularczykowi. Podziękowania przekazujemy instytucjom i firmom, które okazały nam wsparcie:

  • - Urząd Miasta Duszniki-Zdrój, burmistrz Piotr Lewandowski
  • - Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego
  • - Powiat Kłodzki
  • - Stowarzyszenie Zieleniec
  • - Nadleśnictwo Zdroje
  • - Zakłady Elektrotechniki Motoryzacyjnej ZEM, prezes Andrzej Banaszewski
  • - Centrum Medyczne SALUS, prezes Mateusz Wolfson i Wiktor Wolfson
  • - Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju
  • - Hotel Impresja w Dusznikach-Zdroju
  • - Restauracja Dobre Smaki w Dusznikach-Zdroju
  • - Gazeta Wyborcza
  • - Aquapark Wrocław
  • - Gabriel Mularczyk
  • - Coca-Cola
  • - Mineral Zdrój

szurkowskiRyszard Szurkowski, honorowy patron naszych zawodów, trzykrotny mistrz świata oraz dwukrotny wicemistrz olimpijski w kolarstwie uległ poważnemu wypadkowi podczas wyścigu weteranów w Kolonii. W imieniu Klubu Kolarskiego Ziemi Kłodzkiej oraz sympatyków naszych mistrzostw życzymy Mu powrotu do zdrowia. Wierzymy, że silna wolna i niezłomna postawa pomogą Mu podczas długiej i kosztownej rehabilitacji.

Nr rachunku bankowego:

Stowarzyszenie Lions Club Poznań 1990, ul. Jana Henryka Dąbrowskiego 189, 60-594 Poznań,

Bank PeKaO SA I oddział w Poznaniu Nr konta: 09 1240 1747 1111 0000 1845 5759 RYSZARD SZURKOWSKI - REHABILITACJA